Przystanek V

Legenda Kapliczka Panków

Kapliczka Panków znajduje się miejscu, gdzie schodzą się granice Dębicy, Latoszyna i Gumnisk, na terenie dawnej wsi Wolica. Mało jest tak urokliwych miejsc, jak ta kapliczka i jej otoczenie. Ciekawa jest również historia kapliczki, stającej się już legendą, splatająca się z figurą Matki Boskiej – jednego z najstarszych zabytków Dębicy, owianego mgłą tajemnicy. Historia powstania kapliczki powstała na podstawie wspomnień wnuczki fundatora kapliczki, ówczesnego wójta Dębicy Jana Panka. W święto Matki Boskiej Zielnej w 1908 roku Marianna i Jan Pankowie jechali bryczką do Zawady, by przed cudownym obrazem jeszcze raz pomodlić się i poprosić o drugą córkę. Mariannie mijało już 44 lata i czuła, że niedługo będzie już za stara, by nawet myśleć o rodzeniu. Kiedy mijali przydrożną kapliczkę przyszło jej do głowy, żeby ślubować Madonnie ufundowanie podobnej, jeżeli wysłucha ich próśb. Powiedziała o tym mężowi. Jan, który niczego nie umiał odmówić ukochanej żonie, obiecał razem z nią ślubować. Tym razem ich modlitwy zostały wysłuchane. Dziewięć miesięcy później, 12 maja 1909 roku, ku wielkiej radości obojga małżonków przyszła na świat ich druga córka. Dano jej na imię Jadwiga. Nadszedł czas, by wywiązać się ze ślubów. Jan wybrał miejsce niedaleko domu, na niewielkim wzgórku po drugiej stronie drogi i przygotował cegłę. Do budowy postanowił przystąpić wiosną, okres zimy zaś postanowił wykorzystać na znalezienie figurki do kapliczki. Nie mógł to być byle jaki posążek, kupiony na odpuście. Figurka powinna być godna łaski, jaka ich spotkała. Rozpytywał się wśród znajomych, aż raz w rozmowie z proboszczem dowiedział się, że Bernardyni z Tarnowa remontują kościół i wymieniają boczny ołtarz, może tam znajdzie się coś, czego szuka. Pojechał więc Jan do Ojców Bernardynów i tam zakupił blisko trzystuletnią figurę, prawie naturalnego wzrostu. Przedstawiała ona Marię w złoto-niebieskich szatach, stojącą na kuli ziemskiej i depczącą głowę węża oplatającego ziemię. Ramionami obejmowała Dzieciątko, które trzyma w jednej rączce jabłko królewskie a drugą wyciąga przed siebie, jakby chciało wyrwać się z ramion matki i zstąpić między ludzi. Posąg, złocony prawdziwym złotem płatkowym, był bardzo piękny. Kapliczka i znajdująca się w niej figura pomału stawały się miejscem kultu maryjnego. Zwłaszcza w maju zbierali się przy niej okoliczni mieszkańcy, przystrajali ją kwiatami i śpiewali pieśni maryjne, ale również patriotyczne. Majówki przy kapliczce Panków stały się ulubionym miejscem spotkań młodzieży. Pod koniec II wojny światowej przychodzili na nie partyzanci z AK. Po śmierci Jadwigi figurę przeniesiono do kościoła Matki Boskiej Anielskiej w Dębicy, a w kapliczce umieszczono jej kopię. Historia kapliczki i figury znajduje się w legendzie Kapliczka Panków.